fbpx

2 czerwca 2021

Czy warto kupić hulajnogę elektryczną? A może lepiej Lime?

Czy bardziej opłaca się kupić własną hulajnogę elektryczną, niż korzystać z tych wypożyczonych?

Z pewnością wiele osób wykupuje pakiety w aplikacjach takich jak Lime czy Bird, żeby jak najwięcej jeździć na miejskich hulajnogach elektrycznych. Nie trzeba być ekspertem, aby wiedzieć, że o wiele bardziej opłaca się kupienie własnego jednośladu. Dlaczego? Powodów jest wiele, a dla nieprzekonanych powinno wystarczyć świadectwo osób, które po wielokrotnym wypożyczaniu, wreszcie zdecydowały się na zakup własnych pojazdów.

 

Ile kosztuje hulajnoga Lime?

Maciek z Poznania przez miesiąc dojeżdżał wypożyczoną hulajnogą z domu do pracy i pokonywał odległość 10 km (przy czasie około 30 minut). Średni koszt pokonania tej drogi wynosił go przez jedną z popularnych aplikacji około 18 zł. Korzystał z takich przejazdów dwa razy dziennie (od poniedziałku do piątku). W przeciągu czterech tygodni stracił aż 720 zł, a to już koszt mniej więcej jednej trzeciej wartości hulajnogi, na której jeździł! Zdał sobie sprawę, że dalsze kontynuowanie takich przejazdów nie ma sensu. Uznał, że warto zainwestować we własny pojazd, którego baterię zawsze będzie mógł naładować w pracy pod biurkiem. Obecnie jego towarzyszem jest hulajnoga Kaabo Mantis GT, a przejazdy nic go nie kosztują! Co więcej, udało mu się przekonać dwie osoby z biura do kupna tych samych urządzeń. Wszyscy zgodnie potwierdzają, że dają one o wiele większy komfort jazdy od miejskich hulajnóg „na minuty”. Dodatkowo wyróżniają się na tle innych i wielu zaciekawionych ludzi zasypuje ich pytaniami odnośnie pojazdów, które traktują z najwyższą dbałością.

 

Hulajnoga elektryczna Lime i inne – czy warto?

Maciek przyznał, że zupełnie inaczej jest z wypożyczanymi hulajnogami. Niejednokrotnie widział, że wielu ludzi ich po prostu nie szanuje. Przez czas i sposób użytkowania, urządzenia te aktualnie są bardzo często w opłakanym wręcz stanie. Pozostawianie w krzakach, rowach, kałużach czy czasem nawet zrzucane z mostów, są zniszczone i brudne. Część z nich ma uszkodzone kierownice, pęknięte wyświetlacze, zepsute światła, a co najgorsze – w niektórych nie działały hamulce. Masa byłych użytkowników skarży się na ich problemy techniczne związane z dewastacją. Tłumaczą, że o wiele przyjemniej jeździ się na własnej hulajnodze i dzięki temu znacznie rzadziej borykają się ze złym stanem technicznym. Większość z nich zwyczajnie dba o swoje pojazdy. Jest to podstawa dla zachowania pełni bezpieczeństwa w jeździe.

 

Dlaczego własna hulajnoga elektryczna się opłaca?

Wiele osób decyduje się kupić sprzęt, który zniweluje ryzyko potencjalnego wypadku. Wybierają oni sprawdzone pod tym względem hulajnogi z dużymi kołami, a nawet światłami kierunkowskazu (tak jak na przykład hulajnoga Ultron X2). Nie jest tajemnicą, że pojazdy do wypożyczenia nie należą do najbezpieczniejszych. Przede wszystkim należy tutaj zaznaczyć, że w niemalże wszystkich tego typu urządzeniach nie ma żadnej amortyzacji! Koła są lane, a zatem najechanie nawet na niski krawężnik lub niewielką dziurę, z dużym prawdopodobieństwem może skończyć się stłuczeniem kości. Znacznie bezpieczniejsze są pompowane koła, które pozwolą na drobne odbicie się od przeszkody. Na szczęście, większość producentów stosuje opony pneumatyczne. Czasem są dodawane również amortyzatory – tak jak np. w produktach marki Dualtron czy Kaabo. Dobry system amortyzacji sprawia, że komfort jazdy niezależnie od nawierzchni jest o wiele wyższy. Wiele hulajnóg premium, które są dostępne na rynku posiadają wszystko to, co zapewni maksymalne bezpieczeństwo przy jednocześnie przyjemnej podróży. Inaczej jest hulajnogami „na minuty”, gdzie raczej postawiono  na niewielki koszt serwisowania w razie uszkodzeń. Znaczna część z nich, to stworzone na potrzeby wypożyczalni urządzenia niskiej jakości, które należą do jednej z popularnych marek. 

hulajnoga elektryczna Ultron X2

Maciek, który przez jakiś czas korzystał z tych powszechnie dostępnych pojazdów, przyznał, że w momencie najechania na kostkę brukową dosłownie cały się trząsł. Na wielu miejskich ulicach wciąż nie ma gładkich nawierzchni, co jest prawdziwą zmorą zwłaszcza dla użytkowników jednośladów z lanymi kołami i brakiem amortyzatorów. Idealne dla wszystkich są oczywiście ścieżki rowerowe, których sieć jest ciągle rozbudowywana. Swoją drogą, rowerzyści nie wyglądają na szczęśliwych w momencie, kiedy mija ich ktoś na hulajnodze elektrycznej. Frustracja jest czasem również spowodowana wzmożonym ruchem w miejscach, gdzie dawniej królowały wyłącznie rowery. Obecnie sprawa ma się nieco inaczej. Znajomi Maćka powiedzieli, iż w życiu nie pomyśleliby o kupnie własnych urządzeń, gdyby nie popularność, jaką zyskały one właśnie dzięki „zalaniu” miast tymi do wypożyczenia. Wiele osób zaczęło dostrzegać walory tych pojazdów, które stały się wręcz częścią miejskiego krajobrazu. Spora część ludzi, dzięki przejechaniu licznych kilometrów sprzętem „na minuty”, zdecydowało się na zainwestowanie we własny. Żałują tylko, że nie uczynili tego wcześniej.

 

Podsumowanie – czy opłaca się kupować hulajnogę elektryczną?

Dla nich najważniejsze jest teraz to, że mają pod ręką pojazd, z którego mogą korzystać  bez ograniczeń. Jest to o wiele lepsze, niż ciągłe wydawanie pieniędzy i tracenie czasu na wypożyczanie często wadliwych jednośladów. Wystarczy prosta kalkulacja, żeby stwierdzić, iż to po prostu bardziej się opłaca! 

Jeżeli interesuje Cię kupno hulajnogi, która stanie się Twoim nieodłącznym towarzyszem przygód oraz zapewni Ci sprawny dojazd do pracy, szkoły i w każde inne miejsce, jakie tylko pragniesz, to dobrze trafiłeś! Poczuj wolność i radość z jazdy urządzeniem, które już teraz podbija cały świat! Duży wybór porządnych produktów od najlepszych producentów i przodujących marek znajdziecie na naszej stronie https://zwinnemiasto.pl/hulajnogi/ .

 

Ta strona używa COOKIES! Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies, zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki.